Właśnie otrzymałem odpowiedź z Krajowego Rejestru Sądowego w sprawie rejestracji fundacji. Liczyłem, że w końcu fundacja została wpisana w KRS. Otworzyłem kopertę, przeczytałem odpowiedź, nie była to dla mnie dobra wiadomość, trafiłem na złego referendarza, oburzyłem się uzasadnieniem negatywnej odpowiedzi. Byłem wściekły. Czułem, że referendarz sądowy robi specjalnie, żeby zniechęcić, żebym zmarnował czas… nie do końca rozumiem jego intencje. Nie zgodziłem się z decyzją. Szukałem pomocy w celu napisania skargi. Sprawdzałem w Google: jak napisać skargę do sądu? Było różne wzory skargi. Wpadł mi do głowy pomysł, że mam kolegę, który jest sędzią w sądzie w innej miejscowości, od razu opisałem mu sytuację z prośbą o pomoc w napisaniu skargi do sądu. Z chęcią zgodził się pomóc. Cieszyłem się, że trafiłem na odpowiednią osobę. Gdybym nie miał kolegi sędziego to byłoby trudno samemu napisać skargę. Potrzebowałem odpowiednio przygotowaną skargę w języku „sędziowskim”, abym wygrał sprawę z referendarzem sądowym i wykazał swoją rację. Dostałem odpowiednio napisaną skargę.

English Polski